Some pictures from the photo workshop that I attended last week. It was fun!
W ostatni weekend miałam okazję uczestniczyć w warsztatach fotograficznych Czarne Jest Białe.
Warsztaty stworzyli i poprowadzili jedni z najlepszych fotografów ślubnych w Polsce – Marcin Rusinowski oraz Robert Korybut – Daszkiewicz.
Rozwijać się fotograficznie można i należy nieustająco, z czego skwapliwie skorzystałam zapisując się na pierwszą edycję warsztatów. Głównymi tematami były biznes, filozofia i psychologia fotografii oraz świadomość fotograficzna, ale także możliwości edycji zdjęć. Mam nadzieję, że dzięki tym dwóm dniom będę jeszcze lepszym fotografem…
Marcin i Robert są świetnymi ludźmi, z ogromną wiedzą fotograficzną, którą w dodatku chętnie się dzielą – więc jeśli jeszcze się zastanawiacie, czy wziąć udział w tych warsztatach… polecam w nich udział!
No i nie zapominajmy że warsztaty to okazja do poznania świetnych ludzi!
Uczestnikami pierwszej edycji byli niezwykle sympatyczni i utalentowani (kolejność przypadkowa
)
Bartosz Bednarczuk, Krzysztof Podolski, Andrzej Paradowski, Urszula Sowińska, Grzegorz Kuriata, Janusz Pankowski, Robert Kowalczyk, Monika Kwiatkowska, Jan Bielecki, Jarosław Tomaszewski, Jakub Nalewajko, Robert Hyliński… no i oczywiście moja skromna osoba…
Zimowa pogoda i dwudziestostopniowe mrozy sprawiły, że nasz fotograficzny plener został odwołany, ale nie odstraszyło to uczestników od zrobienia kilku fotografii podczas warsztatów. Poniżej moja krótka fotograficzna relacja…
Zaczęło się od nieśmiałego wyjęcia aparatów z toreb ![]()


Kamash vel. Robert prezentuje swoje fotografie…

‘


…podczas gdy Marcin symuluje pracę na dwa aparaty

Piękniejsza połowa duetu 5czwartych – Agnieszka – która dzielnie pomagała w organizacji warsztatów i dbała żebyśmy się nie odwodnili zapewniając zapasy wody, kway i herbaty ![]()

Testowaliśmy też “strzały z biodra”… muszę je jeszcze porządnie poćwiczyć
Na razie wychodzi mi tylko rozśmieszanie obiektów portretowanych..


Przy okazji miałam okazję potestować nowe obiektywy – 24mm 1.4 i 50mm 1.2… Po raz pierwszy robiłam zdjęcia na przesłonie 1.2, i spodobało mi się
Marcin i Robert, dzięki za te dwa dni – za Waszą otwartość, pomoc i całą wiedzę, którą nam przekazaliście!
A “parszywej dwunastce” pozostałych uczestników za świetną atmosferę – niech te warsztaty będą początkiem czegoś nowego i fajnego w Waszej fotograficznej podróży…




by Sylwia Szuder
16 comments
link to this post email a friend